Jedyna córka Antoleńka – Janka (babcia scenarzystki) z pewnością była dzieckiem dającym rodzicom w kość. Świadczą o tym liczne przekazy rodzinne. Są też tego fragmenty w listach.

Janka czy jest grzeczna i czy się uczy, ciebie czy słucha, powiedz jej ze ja bym się na nią gniewał, gdy będzie grzeczna to pójdę z nią do teatru gdy przyjadę.

Oto sama Janka.

Zdjęcie od I-szej Komunii świętej. Była wychowywana w tej wierze, w której wyrastał jej ojciec, czyli w katolicyzmie.

 Ukończyła pensję Zofii Kurmanowej. Miała zdolności matematyczne.

Antoleniek przywiązywał dużą wagę do jej edukacji, także tej patriotycznej:

Ps. Kochana Janko!
Życzę ci zdrowia i zdolności do nauki, abyś była pociecha rodziców i wierną córką swojego kraju.
Twój ojciec
A Adamski.

W jednym z listów do żony pisał:

„Jankę pocałuj ode mnie. Niechże ona też przyśle pocztówkę z wiadomościami o sobie. Jak się sprawuje? Czy mamusi słucha? Czy się uczy? Karolciu, kup Jance Historię Polski. Taką, jak ma Heniu Chodkowskich. Tytuł jej zdaje się „Polska w dwudziestu obrazkach”. Zresztą zobacz u Heniusia. Kosztuje dwadzieścia kopiejek tylko i Janka niech ją czyta. A gdy ja przyjadę, to mi opowie co przeczytała.”

W kolejnym miał inną propozycję:

Jance naszej na imieniny nie kupuj żadnych lalek ani głupich zabawek, kup jej Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy”, a może to jest inny tytuł tej książki. Zapytaj się Janka Orlickiego o tytuł i niech ci poradzi gdzie ją kupić. 

Czy Karolka spełniła tę prośbę? O tym następnym razem…

PS Przybył nam sponsor. Wąsy do spektaklu ufundowała Joanna Nowrotek z firmy moje-śmoje.