Kończymy kompletowanie oprawy muzycznej do spektaklu. Nie jest to proste. Potrzebne są nam dźwięki autentyczne, niebanalne etc. O ile wiadomo co śpiewał Antoleniek, bo w listach podaje repertuar, o tyle nie podaje co grał, a grał na pewno, bo wspomina o tym. Sądząc po repertuarze tego, co śpiewał – to co grał zapewne było melodiami popularnymi lub patriotycznymi. Dość szybko okazało się, że ponad połowa dziś znanych i popularnych pieśni patriotycznych nie wchodzi w grę, bo w 1913 roku nikt ich jeszcze nie znał. Większość ich pochodzi bowiem z okresu I wojny światowej, z wojny polsko-bolszewickiej i czasów późniejszych. Wybrnęliśmy z tego kłopotu zwycięsko. Pomogła wiedza historyczna scenarzystki. Co gra Antoleniek? Na razie jeszcze nie zdradzę. Zapraszam na spektakl.

Pozostał jednak problem posługaczki Nataszy… Któż to taki? Posługaczka Natasza to dobry duch Antoleńka. Troszkę o niej w listach jest. Posługaczki, gdy sprzątają, piorą etc. często śpiewają… Szukaliśmy długo pieśni, którą mogłaby śpiewać Natasza, a Antoleniek mógłby te śpiewy podsłuchiwać. Wraz z reżyserką przekopałem pół internetu. Znaleźliśmy… Pozostawała jednak sprawa wykonania. Posługaczka Natasza na pewno nie była kształconą muzycznie śpiewaczką operową. Nie mogliśmy więc korzystać z usług moich koleżanek ze studiów na wydziale wokalno-aktorskim, czyli polskich śpiewaczek operowych. Pozostawała zresztą kwestia akcentu. Posługaczka Natasza jest Rosjanką. To musi być zaśpiewane od niechcenia. Tak, jak się śpiewa przy sprzątaniu. Kiedy śpiewający myśli, że nikt go nie słyszy. Posługaczka Natasza nie może fałszować. Jednocześnie musi śpiewać zwyczajnie, a co najważniejsze – po rosyjsku z prawdziwym rosyjskim akcentem. Z pomocą przyszła nam artystka Masha Kapustina, która jest… malarką, metaloplastykiem i krawcową artystyczną. Ponieważ jest Rosjanką, więc nie ma problemu z akcentem. No i potrafi też śpiewać, a to najważniejsze. I tak Masha, która zazwyczaj maluje lub szyje, stała się Mashą, która wyjątkowo wyje. Od niechcenia. Specjalnie dla Antoleńka. By miał co podsłuchiwać w chwilach tęsknoty za kobietą…