Taki wyciągnąłem wniosek po gościnnym występie na 8 Ogólnopolskim Przeglądzie Teatrów Studenckich i Niszowych “EPIZOD nr 8”. Zanim napiszę więcej o występie chcę oficjalnie podziękować  firmie Peugeot Polska za wypożyczenie na podróż auta Peugeot 2008, bo dzięki temu pojechaliśmy na festiwal w komfortowych warunkach. Cała scenografia, rekwizyty i kostium zmieściły się w bagażniku. Nie jest to proste, bo walizki są epokowe, a więc nie z gatunku składanych.

Na festiwalu była cudowna, niemal rodzinna, atmosfera. Publiczność dopisała. Z jej reakcji, a także rozmów kuluarowych wnioskuję, że spektakl się podobał, a co najważniejsze, widzowie sami zgodnie powiedzieli, że przenieśli się w czasie. Przez chwilę wysłałem ich w głąb Rosji w rok 1914.

A teraz czas na krótką relację fotograficzną.  

Najpierw trzeba było się zapakować do auta.

Już w Krakowie…

A teraz… w drodze na plenerową próbę…

Jestem pewien, że gdyby Antoleniek był zdrowy,
to by brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej…

Z reżyserką pod wieszczem.
Wprawdzie Antoleniek uwielbiał Sienkiewicza, ale…

Próba „przepowiadana” na schodach krakowskiego ratusza

Wreszcie próba techniczna!

Wreszcie spektakl! zdjęcia autorstwa festiwalowego fotografa Jacka Smotera!

A taka była publiczność.
Tu w trakcie oglądania naszego filmu dokumentalnego: „Zdarzyło się naprawdę”
- o prawdziwej historii bohaterów „Listów do Skręcipitki”.

 A tu z dyplomem.
Wszyscy występujący na Epizodzie dostali dyplomy uczestników.
To przesympatyczna pamiątka z festiwalu.